"Kwiat wiśni i czerwona fasola" - recenzja

Jeśli patrząc na plakat filmu "Kwiat wiśni i czerwona fasola" czujecie, że wiecie, czego możecie się spodziewać, to pewnie tak jest. Klimatem jest to trochę wypadkowa kina Kore-edy i slice of life znanych z anime, ze wskazaniem jednak na to drugie.

To wyciszona historia o Sentaro - męźczyźnie pracującym w budzie z naleśnikami oraz o Tokue - pewnej staruszce, która uczy go, jak przyrządzać lepszą pastę fasolową. Bohater nie do końca lubi swoją robotę - sam nawet nie jada produktów, które sprzedaje. Czy tajemnicza starsza pani to zmieni?

04.jpg

No pewnie tak, bo tak te opowieści przebiegają. Przez większą część trwania dramatyczne aspekty zostają zepchnięte gdzieś do tła i półsłówek, by zrobić miejsce na lekką, humorystyczną opowiastkę. I to Japończykom zawsze wychodzi dobrze - tu prosta codzienność, tam jakieś kwitnące drzewka w kadrze. Niestety zgodnie z animcowym schematem nadchodzi ostatni akt i nagle wszyscy dzielą się swoimi opowieściami z życia, twist goni twist, dramat znikąd sięga sufitu, a każdy zmienia się w maszynkę do frazesów, przy okazji demaskując się jako fabularny puzel. Marzyło się zakończenie tak niedopowiedziane jak cały film, a zaserwowano krzyczenie przez megafon, kto jest kim.

Wyjątkowo ciekawy temat, poruszający problem, który nadal dotyka wielu Japończyków obecnie znajdujących się w podeszłym wieku, okazuje się też być głównie wyzwalaczem smutnych emocji. Nie można takiej poważnej kwestii zamykać w prostym "patrzcie, ułożyli sobie tu życie, wszystko jest dobrze". Banalne kojenie sumień, żeby ktoś nie wyszedł z kina z jakimś przemyśleniem. Żeby wszystko zabić dechami zakończenia.

Przez większą część trwania mimo wszystko ogląda się świetnie - Tokue to przeurocza starsza pani, humor przychodzi reżyserce (Naomi Kawase) zupełnie niewymuszenie, a przyrządzanie fasoli przed świtem mógłbym oglądać kilka godzin. Nie pozbędziemy się jednak niestety tego ostatniego aktu. Fani okruchożyciowych anime będą jednak przyzwyczajeni i mogą się zupełnie dobrze bawić.

6/10