Na OFF Camerze nadal niewiele się zmieniło. Brak porannych seansów, koszmarnie czerstwe Festival TV przed każdym filmem, wylewająca się TVN-owska komercha, problemy techniczne i ustawiony konkurs główny. Mimo to poziom filmów był całkiem wysoki.
Nie zdarza mi się raczej pisać o dystrybutorach filmowych, ale tu na dobrą sprawę nie ma jak pominąć M2Films. Ten wydawca to bowiem jedyna rzecz łącząca trzy solidne produkcje, które da się obecnie obejrzeć w kinach.