"Wieczór gier" zrobił wrażenie na moim krytycznym ja, jak i tym zajmującym się na co dzień tworzeniem humorystycznych materiałów. Amerykańskie komedie z gatunku "żarty cały czas" zazwyczaj pozostawiają mnie obojętnym, dlatego taka trzymająca przed ekranem od początku do końca bardzo pozytywnie odstaje.